czwartek, 13 grudnia 2012

O marihuanie inaczej. Autor: Jakub Babicki

Bezpośredni link do pobrania/otwarcia PDF-a  

link do bloga 
http://neurogeneticsinstitute.blogspot.com/ 


Plus inny krótszy tekst tego samego autora trakujacy stricte o marihuanie

poniedziałek, 19 listopada 2012

Optymalizacja pamięci RAM - zmiana timingów

W tym wpisie przedstawie przykład optymalizacji pamięci ram, poprzez zmianę timingów. Po co coś takiego robić ? Krótko, po to aby wykorzystać pamięci ram które kupiliśmy w pełni.
Standardowo płyta główna może nawet zawyżyć timingi dając sobie duży margines bezpieczeństwa tak aby sprzęt był stabilny. Na początek sprawdzamy sobie na jakich timingach obecnie pracuje nasza pamięć. W moim przypadku dwie kości 2GB+1GB razem 3, DDR3 1333Mhz od Goodrama, można to sprawdzić w programie CPU-Z zakładka Memory. Stockowo pracowały w ustawieniu 9-12-12-30-33 2T. Następnie w zakładce obok SPD, sprawdzamy jakie ustawienia przewidział producent dla naszego taktowania. W moim przypadku 9-9-9-25-33, ustawiamy w Biosie takie wartości uruchamiamy ponownie komputer i sprawdzamy czy wszystko chodzi. Warto też zwrócić uwagę na Command Rate, zazwyczaj jest 1T (najszybsze) i 2T. U mnie było na 2T, więc zmieniłem na 1T, komputer również pracuje stabilnie. Wartość CR daje zauważalny wzrost wydajności co będzie widoczne na poniższych wykresach. Ogólnie chodzi o to aby znaleźć jak najniższe wartości na których komputer będzie pracował stabilnie. Ja do takiej granicy jeszcze nie doszedłem, a udało mi się zejść na Ósemki.. W miarę upływu czasu będę aktualizował wykresy.

Wykresy:
Dla stockowego ustawienia testów nie przeprowadzałem, gdyż po prostu nie chciało mi się 100 razy wchodzić do biosu i zmieniać. Tak też zacząłem od pierwszej zmiany czyli zmiana timingów na takie jak zaleca producent pamięci.

Czas dostępu, im mniej tym lepiej (obok timingi)




















Kopiowanie. Więcej lepiej





















Zapis. W tym przypadku różnicy nie ma prawie żadnej.




















I odczyt. Tutaj gdzie różnica jest już znaczna.




















Jak widać daje to jakieś rezultaty. Taktowanie jak i napięcie nie było zmieniane, sama zmiana timingów. Chyba, że dana wartość mówi inaczej. Właśnie dzisiaj porobiłem trochę innych testów i zdecydowałem się dla próby na OC. Wyniki w wykresach. Widać że mimo wyższych timingów osiagi sa zauważalnie lepsze. Nie mniej nie wpłynęło to np na czas ładowania Firefoxa który wynosi równo 78 sek z 29 kartami.



















Jak widać po OC procesora, a co za tym idzie i pamięci, bo mnożnik mam zablokowany, nie wpłynęło na szybkość pracy przegladarki. Czas dostępu zaś, wynosi można rzec tyle samo, mimo wyższych timingów, poprawiły się za to czasy zapisi, odczytu itd. Mnie to nie urzadza. Powracam do stockowych ustawień procka i niższych timingów, bo nie chcę płacić więcej za prad, majac prawie to samo.

poniedziałek, 29 października 2012

unexplained phenomenon


Today, strange sound wake me up. I put some light on the room, and find out, that source of this sound was the bicycle tire loosing air. Tire when loosing pressure, making specific sound, because of changing the volume and shape. The thing is that bike was sitting untouched for like couple days, and pressure was good. Air loose was suddenly, 2 mins top. How this is possible ?
That's not all, I repressurized the tire and it holds the air ! There is no hole, and valve is fine.

sobota, 13 października 2012

Gdybym miał teraz modyfkować komputer

Dawno nie było wpisu w tym stylu więc czas to zmienić. Od kupna w marcu 2010r dołożyłem aby 1GB ramu, bo grzech za 32zł nowego było nie wziąć, co razem dało mi 3GB, a decyzja była dobra bo i niedawno parę razy udało mi się już przekroczyć 2GB w wykorzystaniu, poza tym i GTA IV z 3GB pracowała zauważalnie lepiej niż na 2GB.

Pierwsze zmiany jakie planuje to przede wszystkim zakup dysku SSD, o pojemności 128GB (warto tutaj dodać, że dyski SSD po przekroczeniu 50% zajętości miejsca tracą na wydajności, warto mieć to na uwadze kupując tego typu dysk) Model na jaki jestem zdecydowany to Crucial M4, obecnie do nabycia za 409zł. Wraz z tym trzeba już będzie na nim postawić Windowsa 7.

Druga rzecz to dokupić ramu bo tani a przy win 7 na pewno się przyda. Obecnie kość 2GB kosztuje 47zł, czyli warto, biorąc pod uwagę fakt, że jak kupowałem komputer w marcu 2010r, to za taką samą kość płaciłem 178zł.
Razem da mi to już 5GB pamięci DDR3. 

Trzecia rzecz to.. mysz, muszę wymienić na nową bo ta się co raz bardziej psuje. Znalazłem fajny model laserowy za 45zł, to warto, zwłaszcza, że laserowa i dobry design gdzie wygodnie na niej ręka spoczywa, przynajmniej takie jest moje przypuszczenie po zdjęciach. od Gigabyte, Model: M6580

Czwarta rzecz to nagrywarka BluRay, razem z czystymi krążkami. Obecnie produkt marki LG jest wyceniony na 339zł i marki LiteOn na 329zł.
Płytki zaś od Platinum za 45zł - 10ciopak po 25GB, starczy na zgranie z dysku 250GB czyli połowę i zrobi się trochę miejsca.

Piąta rzecz stoi pod znakiem zapytania i będzie wiadomo gdy dojdzie już do kupna. Mianowicie czy zmieniać platformę na i3 i iść w niskie koszta korzystania z komputera poprzez niski pobór prądu. Czy zainwestować w nową kartę graficzną z myślą o GTA V. Czy jeszcze, może procesor.
Idąc za i3, wydajności w GTA V raczej mi to nie poprawi, z uwagi na to, że karta graficzna może nie wyrabiać, i tak nie powinna pracować z czwartą odsłoną GTA na 1920x1080 i high, bo wyciska z niej siódme poty, więc przy GTA V raczej na pewno nie będzie lepiej, mimo dużo wydajniejszego procesora. Spowoduje jedynie niższy pobór prądu. Nowa karta graficzna będzie tutaj chyba najkorzystniejszym wyborem, z racji, że procesor ma jeszcze w IV "luz pod pedałem" (chodź nie wiem czy to faktyczny luz pod pedałem czy wynik tragicznej jeśli w ogóle optymalizacji, gdzie program nie potrafi w pełni wykorzystać tego co ma, tylko np 70%) jak również ma jeszcze potencjał i można go trochę pogonić, co zwiększy jego wydajność. Nie mniej, należy wziąć pod uwagę fakt, że GTA V wyjdzie na starę konsole, więc musi ta gra na tym chodzić płynnie. Więc będzie miała bardzo zbliżone wymagania co do IV jeśli nie mniejsze, tak jak to było w przypadku GTA III i Vice City, gdzie ta druga nowsza lepsza, mała mniejsze wymagania i była dopracowaną III, pod względem technicznym. Jak teraz się przyłożą do tego portu z konsoli, i zrobią dobrą optymalizacje to może być bajka. Np żeby bardzo dobrze wyszła im wielordzeniowość jak w np w Dircie, który w pełni z tego czerpie i każdy wielordzeniowy procesor nawet słabszy rozwala najnowsze twory Intela. Wtedy w końcu mój 4 rdzeniowiec pokaże na co go jeszcze stać jeżeli program będzie potrafił to wykorzystać.
Jednak wracając do meritum. Najlepiej będzie wybrać z tego GPU, a ewentualnie dokupic jeszcze chłodzenie lepsze bo to się przyda tak czy siak. A w przyszłości jakbym miał jeszcze kase, to wymieniać procesor na Phenoma x6 1045T będzie to najlepszy możliwy wybór, bo nie muszę zmieniać płyty, a procek jest wydajniejszy w niektórych kwestiach niż najnowsze i3 np 3240. I jest 105zł tańszy od i3.

W dalszej przyszłości, może jakaś ciekawsza buda, 27 calowy monitor, klawiatura.

wtorek, 2 października 2012

Poszedłem 2x spać

Witam z tej strony Zetnktel, chciałem tylko powiedzieć, że 2x poszedłem spać. Nigdy mi się to się to nie zdarzyło. Na czym to polegało ? Ok. Mniej więcej tak. Pracowałem nad wbiciem się w stały rytm, gdzie chodzę i wstaje mniej więcej w tych samych godzinach. Nie zbyt mi to szło bo wstawałem między 9 a 10, a chodziłem spać między 23-24. Moim celem było wstawanie o 3-4. Grunt że utrzymywałem taki stan od paru dni czyli stabilizowałem się. Jednak któregoś dnia w tej chwili ciężko mi określić który to był, wstałem o 12, czyli z 2h poślizgiem, co skutkowało tym że i później zachciało mi się spać, a i tego dnia wykonywałem wysiłek fizyczny, jakim była podróż po nowy kompakt wc. załadowanie go do auta, i później wniesienie na górę na 3 piętro. Rower który musiałem potem wnosić już pomijam. Ogólnie kosztowało mnie to energię. Już wiem to była niedziela 30 września. Około 00:30, technicznie był już to pn 1 paź, ale jako, że ja określam dnie tzw sesją (sesja- czas od obudzenia się do pójścia spać i zaśnięcia), to praktycznie był to jeszcze 30ty i nie chciało mi się jeszcze spać, (ale o 20:00 jakbym się położył to bym zasną, wbrew pozorom kosztowała mnie wspominana wyżej eskapada dużo energii fizycznej) więc postanowiłem się zabawić. Nie zbyt wiele tej zabawy wyszło, ale grunt że zaraz wychodził po przerwie Dexter z 7 sezon, to mnie głównie motywowało aby jeszcze ciągnąć tą sesję. Bo było około 3:30, a Dexter z tego co pamiętam już był dostępny. Czas płyną, zrobiło się jasno, Dextera ostatecznie obejrzałem już za dnia. I jeszcze ciągnąłem tą sesję na siłę aby nie wstawać pod koniec dnia i nie egzystować w astrologicznej i potocznej (można tak w ogóle napisać ?) nocy. Tak żeby wstać już przynajmniej o tej 2, czyli dążyć do oryginalnego założenia - wstajemy 3-4, tak więc poszedłem spać 1 października około 14:00, po 21h sesji w założeniu że jak tyle czasu byłem na nogach plus wysiłek fizyczny to sen trwający 12h nie powinien być problemem. Jednak nic bardziej mylnego. Organizm już przyzwyczaił się do egzystowania w określonych godzinach, bardzo to polubił, gdyż nie ma tego od jakiś 2lat (i już zauważyłem usterki, błędy, errory z tego powodu i postanowiłem działać) i wstałem tuż po godz 20:00 dalej 1 października. Czyli ładowałem się/spałem około 6h. To co najmniej 50% za krótko. Czułem się dość niekomfortowo i kiepsko, miałem też errory z funkcjonowaniem organizmu, mówiąc potocznie byłem "niedojebany". Około 1:00 technicznie już 2 października zaś praktycznie ciągle 1 paź. Dostrzegłem to mocno, plus borykałem się jeszcze z decyzją czy dziś się bawić czy nie. Ale dla eksperymentu.. położyłem się po prostu spać jakby gdyby nigdy nic, bo były to godziny podobne do tych w których szedłem spać przez ostatnie dnie, więc organizm już przywykł. O 02:50 wyłączyłem komputer by około 03:40 zasnąć. Wstałem niedawno tj 09:50 czyli w moich dotychczasowych godzinach. Nazwałem to jako 2x poszedłem spać bo nie powinien iść spać tylko siedzieć do conajmniej 11-12. Można rzec że tamtego dnia była to najkrótsza sesja w historii mojego życia bo wynosiła ledwo 8h. Czyli 50% poniżej średniej. Bo zawsze chodzę spać po około 16 godzinach.

Tyle. Po prostu chciałem to napisać. Miałem taką potrzebę nawet się jeszcze nigdzie nie pologowałem a bloger jakimś cudem cały czas pozostaje online. Wygląd też zmienili na beznadziejny, ciężko się obsługuje i dużo nie działa, nie wiem po co to zmieniać, ale zawsze mogło być gorzej, koledze skasowali cały wygląd bloga i ustawili fabryczny. Ja bym się wkurzył... 
To tyle... cytując siebie z przed paru lat z pewnego filmiku amatorskiego gdzie kręciłem z kolegą scenkę w barze a polegało to na improwizacji, żadnego planu, na pożegnanie powiem. "z Bogiem ese"

Damn nawet nie wiem gdzie teraz się wpisuje tagi. No nic będzie bez tagów.

niedziela, 16 września 2012

Opłacalność kupna auta z małym silnikiem

Chciałem poruszyć temat zakupu małych miejskich aut z silnikami od szczoteczek do zębów lub kosiarek. Bardzo duża część polaków decyduje się na zakup takich małych aut, typu Seicento, Tico, Punta i inne low endowe modele z myślą, że będą mięli oszczędne auto do jazdy po mieście. Jednak nic bardziej mylnego. Nie opłaca się kupować takich aut gdyż oszczędności w pewnych wariantach są znikome a tracimy bardzo dużo.
Weźmy na ruszt Fiata Punto II. Auta przedstawiać nie trzeba kto jechał ten wie.
Spalanie na mieście oscyluje w okolicy 8L benzyny. Co daje kwotę 48zł za 100km. Zaużmy, że oszczędność to nasz priorerytet więc kupujemy model z cyklonem albo go zakładamy. Wtedy auto po mieście spali 10L gazu za kwotę 26zł na 100km.

Teraz zestawny go z normalnym samochodem, z silnikiem o pojemności 1.8. Np Golf II, podobna półka cenowa. Nie taktem jest nawet porównywać te dwa auta, zyskujemy lepszą jakość wykonania, lepsze wyposażenie, większe bezpieczeństwo, dużo więcej miejsca, lepszą blachę, w zasadzie dosłownie wszystko jest dużo nieporównywalnie lepiej. Zwłaszcza jazda jak np wyprzedzanie itp. W dużych silnikach nie chodzi o to aby szybko jechać chodzi o to jak auto przyspiesza jak się zachowuje przy danych prędkościach.
Taki Golf spali około 12L gazu na mieście za 31zł. Czyli 2L więcej. Będziemy płacić 5zł więcej za 100km. 5zł więcej a zyskujemy zupełnie inny świat. To tak jak porównywać mieszkanie w bloku a mieszkanie w willi. W związku z tym zakup auta z małym silnikiem jest totalnie bez sensu. bo dopłacamy raptem 5zł za 100km a mamy zupełnie inną klasę. Na trasie jeszcze bardziej jest to widoczne. Na trasie takim Puntem z motorem 1.2 o wyprzedzaniu TIRów można raczej zapomnieć, chyba, że mamy pustą drogę przez kilkakilometrów, w środku huk i odczuwanie dyskomfortu z uwagi na jakość materiałów i znikomą ilość miejsca taka tułaczka po której będziemy skakać z radości po dojechaniu do celu, pochłonie 5-6L benzyny z uwagi na to że taki silnik będzie musiał dawać z siebie sporo. Czyli płacimy jakieś 32zł. Teraz weźmy Golfa motor 1.8 dla którego taka jazda nie będzie żadnym wyzwaniem a i wyprzedzanie też w miarę szybko można przeprowadzić. W dodatku inny komfort itd.. taki Golf przy takiej jeździ spali.. tyle samo. 6L benzyny. Owszem silnik jest większy ale taka jazda dla takiego silnika to żaden wysiłek stąd niskie spalanie w dodatku można wrzucić 5 i zapomnieć o zmianie biegów, większa pojemność daje większą elastyczność, nie trzeba wachlować biegami ani gonić tego silnika aby jechał wystarczy aby muskać pedał gazu.
Podsumowując nie dość, że zyskuje się 100 razy lepsze auto pod każdym względem decydując się na większy silnik, to utrzymanie takiego auta wcale nie jest zauważalnie droższe od imitacji auta z silnikiem od szczoteczki do zębów.

Osobiście nie wyobrażam sobie posiadać auto.. no przedewszystkim w dieslu, bo nie trawię lagów. Także nigdy diesel, ale głównie z silnikiem wolnossącym o pojemności mniejszej niż 1.8 litra. Obecnie mi 1.8 to mało i na następne auto będę planował coś z większym silnikiem. I wcale nie będę płacić dużo więcej od kapelusznika w Puncie czy Fabi.
Na prawdę jeżeli nie jechaliście a macie możliwość przejedzcie się autem z większym silnikiem i zobaczycie o czym mowa. Zupełnie inna jazda i warto tą piątkę na 100km dopłacić za to, a i mniej wypadków by było, spowodowanych tym, że ktoś nie zdążył wyprzedzić.

sobota, 1 września 2012

Mój darmowy internet



Test wykonywany przed chwilą. Ping 10. Siła sygnału 61dBm. (im mniej tym lepiej)
Od niedługo, będzie miesiąc, nie mam swojego internetu, do odwołania. Sprawiłem sobie WiFi na USB, które kosztowało 50pln. Jest to micro Wifi bez żadnej antenki, tylko takie było dostępne. Najpierw sprawdzałem w hipermarkecie, nie mają, potem w Media Expert, typowy elektroniczno komputerowy (coś jak media markt tyle, że inna nazwa) i o dziwo też tam nie mięli. Zrezygnowany poszedłem do Juli, w zasadzie byłem pewny, że tam nie będzie (za stroną:
Asortyment Juli to: narzędzia i maszyny, artykuły budowlane i farby, elektryka i oświetlenie, odzież i artykuły BHP, ogród, wypoczynek, akcesoria motoryzacyjne oraz AGD i RTV.
) Mają dosłownie jedną krótką alejkę z komputerowymi akcesorami, typu klawiatury myszki itp i okazało się że mięli. Ostatnie 3 sztuki. TP-Link TLWN723N Sąsiad użyczył mi swojego internetu, podał hasło i powiedział, że mogę sobie korzystać. Również ma w multimedi. Odłegłość od routera to jakieś 5,5-6.0m i dzieli ją 45cm wzmacniany beton (podłoga - mieszkanie w bloku, sąsiad mieszka piętro niżej) i dwie ściany. Wifi radzi sobie. I co ciekawe internet przez to mam lepszy niż swój oryginalny. Raz, że lepsze pingi. Dwa, mniej płacę za prąd, bo nie chodzi modem 24/7, tylko po prostu nie ma nic, żadnych kabli. Trzy na single linku spokojnie mogę przekroczyć 2.0MB/s gdzie na moim takim samym internecie, miałem 1.4MB/s maks. Prędkość maksymalna również jest wyższa i mogę pobierać pliki z prędkość 2.6MB/s - 2.7MB/s, na swoim 2.4MB/s - 2.5MB/s. I najlepsze internet w dzień tj od 13 do 24, jest ponad raz szybszy! Na swoim 756kB/s(6mbit) tutaj leci 1.6MB/s (12mbit) także sporo szybciej. Widać sąsiad ma wykupioną opcję 12mbit. Ja mam 6mbit, a w nocy przez 13h od 24 do 13 każdy ma 20mbit, nie zależenie od wykupionego pakietu.
Chodź z tego co właśnie patrzę na stronę multimedi sporo się pozmieniło w ofercie. Zaktualizowali ją. I nie można kupić mniejszego pakietu niż 12. Możliwe że Ci co mięli mniej niż 12, automatycznie każdemu na 12 przeszło. Będe to musiał wyjaśnić bo wg tej umowy z tego co pamiętam płacę 52zł za 6mbit internet, a oni w ofercie mają 12mbit za 49zł. Lub 30mbit za 49zł z umową na 3 lata. (czytamy w regulaminie, że obowiazuje od 01 wrzesnia 2012r - czyli dopiero od dziś wchodzi) Wprowadzili tez opcję 120mbit.. widać jak ktoś się zdecyduje będą musieli wymienić i modem bo ten co mam z 2005r nie obsługuje prędkości większej niż 38mbit. Mniejsza.. jak mogę płacić mniej, i mieć 30mbit(3.7MB/s) non stop 24/7 to chcę no to przejść. Lub całkowicie zrezygnować z internetu i
a) umowić się z sąsiadem, że jemu płacę 50% ceny jaką on płaci czyli pewnie 49zł, to daje 25zł za miesiąc
b) nie umawiać się z sąsiadem i po prostu korzystać za darmo :E oni i tak praktycznie z tego nie korzystają. jednak przy opcji b zawsze jest ryzyko, że np padnie im router, albo zmienią hasło, albo wyjadą gdzieś czy coś i wtedy byłbym bez internetu, a gdy się umówię na 50% ceny i płacę mu, to traktowałbym go jako usługodawcę i oczekiwałbym internetu działające sprawnie, zawsze i on by wiedział, że musi mi zapewnić.
Nie wiem, w związku ze zmiany szybkości w multmediach i cenników trzeba będzie coś w tym kierunku działać.
I jeszcze teraz dla formalności pomiar w dzień, czyli w tym wolniejszym 13-24, sobota 17:00


Edit 05 wrz 2012.
Wrócił mój internet po kablu. Tak jak opisywałem prędkość w dzień jest wolniejsza. Okazało się, że ping pozostaje bardzo dobry, to przynajmniej tyle dobrego. Zaś przy pobieraniu jakiegoś pliku nie będzie już kolorowo bo będzie 756kB/s vs 1638kB/s, weźmy przykładowo plik 1000MB. Na WiFi czas pobierania wyjdzie 10minut, na kablu 22 minuty.

13-24 ...................................................................24-13


Poza tym muszę się dowiedzieć jak to jest z tymi pakietami, bo za 49zl za msc, można wykupić 12mbit. Ja teraz za 52zł mam 6mbit i 20 w nocy. Jeżeli ten nowy pakiet również obejmuje wysoką prędkość nocą, to nie pozostaje nic innego jak płacić mniej i mieć szybciej. Lub można wziąść umowe na 3 lata i za 49zł mieć 30mbit łącze co równało by się predkości pobierania 3840kB/s !